Podsumowanie tygodnia (23 luty – 01 marzec 2026)

W minionym tygodniu tenisowym rozegrano serię turniejów rangi WTA i ATP – od mniejszych imprez rangi 250 po prestiżowe turnieje ATP 500. Nie zabrakło emocji i niespodzianek, a polscy tenisiści dostarczyli kibicom powodów do dumy. Poniżej przedstawiamy najważniejsze wydarzenia i wyniki (od etapu ćwierćfinałów wzwyż) – ze szczególnym uwzględnieniem występów biało-czerwonych w singlu i deblu, ciekawostki tygodnia oraz wieści z życia sekcji tenisowej AZS Poznań.
WTA: pierwsze tytuły Bucsy i Stearns, polski finał w Meridzie
W ubiegłym tygodniu odbyły się dwa turnieje WTA 250 – Mérida Open w Meksyku oraz ATX Open w Austin (USA). W Meridzie najlepsza okazała się 28-letnia Cristina Bucșa, która zdobyła swój pierwszy tytuł singlowy WTA, pokonując w finale Polkę Magdalenę Fręch 6:1, 4:6, 6:4. Hiszpanka świetnie zaprezentowała się przez cały turniej, nie tracąc seta aż do meczu finałowego. Dla Fręch awans do finału to życiowy sukces – po raz pierwszy w karierze walczyła o tytuł rangi WTA. Na półfinałach meksykańskiej imprezy odpadły Włoszka Jasmine Paolini oraz Chinka Zhang Shuai, przegrywając odpowiednio z Bucșą i Fręch. Co ciekawe, Cristina Bucșa skompletowała w Meridzie tzw. “dublet” – triumfowała nie tylko w singlu, lecz także w deblu (w parze z Chinką Xinyu Jiang), pokonując w finale duet Isabelle Haverlag/Maia Lumsden 6:4, 6:1. Polki (oprócz świetnego występu Fręch) nie zaznaczyły swojej obecności w Meksyku – Magda Linette, rozstawiona z numerem 8, odpadła w drugiej rundzie.
Równolegle na twardych kortach w Teksasie odbył się turniej ATX Open. Tam po tytuł sięgnęła reprezentantka gospodarzy Peyton Stearns, która w finale pokonała rodaczkę Taylor Townsend 7:6(8), 7:5. Dla 24-letniej Stearns, byłej mistrzyni ligi uniwersyteckiej NCAA, to drugi tytuł WTA w karierze, wywalczony na jej „domowym” obiekcie w Austin. Finał miał więc całkowicie amerykański skład – doświadczona Townsend stoczyła z Stearns zacięty bój, nie zdołała jednak odwrócić losów meczu. Na etapie półfinałów w Austin odpadły: młoda Amerykanka Ashlyn Krueger oraz Australijka Kimberly Birrell. W rywalizacji deblowej w Austin najlepszy okazał się duet rozstawiony z nr 1 – Storm Hunter (Australia) / Taylor Townsend (USA). Co warte odnotowania, Townsend wystąpiła tego dnia w obu finałach – zaraz po porażce singlowej powetowała ją sobie w deblu. Para Hunter/Townsend pokonała w meczu mistrzowskim Eudice Chong (Hongkong) i En Shuo Liang (Tajwan) 6:3, 6:4.
Polskie tenisistki w Austin nie startowały, natomiast finałowy występ Magdaleny Fręch w Meridzie zapewnił kibicom nad Wisłą wiele radości. Fręch jako pierwsza Polka w tym sezonie dotarła do decydującego meczu turnieju WTA – oby ten sukces dodał jej skrzydeł na dalszą część roku.
ATP: Medvedev triumfuje mimo braku finału, włoska sensacja w Acapulco
Tydzień obfitował również w wydarzenia na męskich kortach. Rozegrano dwa wysoko punktowane turnieje rangi ATP 500 – w Dubaju i Acapulco – oraz turniej ATP 250 w Santiago. Każdy z nich przyniósł inne emocje i zaskakujące rozstrzygnięcia.
W Dubaju doszło do nietypowego zakończenia. Rozstawiony z nr 3 Daniił Miedwiediew zdobył tytuł, choć nie musiał nawet rozegrać finału – jego rywal, Holender Tallon Griekspoor, wycofał się tuż przed meczem z powodu kontuzji ścięgna podkolanowego. Miedwiediew, dla którego to 23. tytuł w karierze (i drugi w sezonie 2026), zapewnił sobie zwycięstwo walkowerem. Szkoda Griekspoora, który prezentował w Zjednoczonych Emiratach Arabskich znakomitą formę – w półfinale niespodziewanie pokonał rozstawionego z nr 5 Andrieja Rublowa 7:5, 7:6(6), mimo że pod koniec meczu nabawił się urazu. W drugim półfinale Miedwiediew pewnie wygrał z turniejową „jedynką” Felixem Auger-Aliassime 6:4, 6:2. Wcześniej w ćwierćfinałach odpadł m.in. reprezentant Polski Hubert Hurkacz, który tym razem nie zdołał przebić się do strefy medalowej (uległ w 1/8 finału Rosjaninowi Karenowi Chaczanowowi). W deblu w Dubaju triumfowali Harri Heliövaara (Finlandia) i Henry Patten (Wielka Brytania) – para rozstawiona z numerem 3. W finale pokonali duet Marcelo Arévalo (Salwador) / Mate Pavić (Chorwacja) 7:5, 7:5, rewanżując się za zeszłoroczny przegrany finał w tym turnieju.
W Acapulco kibice byli świadkami wielkiej sensacji. 20-letni Włoch Flavio Cobolli, rozstawiony dopiero z nr 5, sięgnął po tytuł ATP 500, pokonując w finale faworyzowanego Amerykanina Francesa Tiafoe 7:6(4), 6:4. Dla młodego Włocha to największy sukces w karierze – wcześniej triumfował głównie w turniejach rangi Challenger. Droga Cobollego do tytułu nie była łatwa. W półfinale stoczył trzysetowy bój z doświadczonym Serbem Miomirem Kecmanoviciem, wygrywając 7:6(5), 3:6, 6:4. Z kolei Tiafoe dokonał niesamowitego comebacku w swoim półfinale – przegrywał już seta i przełamanie z rodakiem Brandonem Nakashimą, by ostatecznie zwyciężyć 3:6, 7:6(6), 6:4 po dramatycznym tiebreaku drugiej partii. Dla Tiafoe był to pierwszy finał w Acapulco po wielu latach startów i choć nie udało się zdobyć trofeum, zaprezentował tenis na wysokim poziomie. Polacy w Meksyku nie startowali, a najwyżej rozstawiony Alexander Zverev (nr 1) odpadł już w 2. rundzie. W grze podwójnej doszło natomiast do ciekawego rozstrzygnięcia – Alexander Zverev zrehabilitował się w deblu, zdobywając tytuł w parze z Brazylijczykiem Marcelo Melo. Niemiecko-brazylijski duet w finale pokonał Aleksandra Erlera (Austria) i Roberta Gallowaya (USA) 6:3, 6:4. Dla Zvereva i Melo to pierwszy wspólny tytuł – choć grywali ze sobą od 2017 roku, dopiero teraz wygrali turniej rangi ATP.
Na mączce w Santiago (ATP 250 Chile Open) po tytuł sięgnął Luciano Darderi. 24-letni Włoch (urodzony w Argentynie) pokonał w finale Niemca Yannicka Hanfmanna 7:6(6), 7:5, kontynuując swoją dominację na kortach ziemnych. Darderi w dwóch ostatnich sezonach wygrał już pięć turniejów na ceglanej mączce – żaden inny tenisista nie zdobył od początku 2024 roku tylu tytułów na clay. Droga do końcowego triumfu nie była jednak łatwa – w półfinale Darderi musiał pokonać turniejową „trójkę” Sebastiána Báeza (Argentyna), co uczynił w dwóch setach. Z kolei Hanfmann sprawił dużą niespodziankę, eliminując w półfinale najwyżej rozstawionego Francisco Cerúndolo (Argentyna, nr 1) 6:4, 6:3. Dla 34-letniego Hanfmanna finał w Chile był trzecią szansą na pierwszy tytuł ATP – Niemiec ponownie musiał jednak obejść się smakiem (wcześniej przegrał finały w 2020 i 2023 roku). W deblu w Santiago zwyciężyli Brazylijczycy Orlando Luz i Rafael Matos, którzy w finale pokonali parę Ariel Behar (Urugwaj) / Matthew Romios (Australia) 6:3, 6:4. Co warto podkreślić, Luz i Matos wygrali już drugi turniej ATP w sezonie (dwa tygodnie wcześniej triumfowali w Buenos Aires).
Polacy na poziomie Challenger i ITF
Na zapleczu głównych tourów nie doczekaliśmy się tym razem spektakularnych triumfów Polaków, choć kilku z naszych tenisistów odnotowało wartościowe wyniki. Maks Kaśnikowski – obecnie drugi najwyżej notowany polski singlista – startował w silnie obsadzonym challengerze ATP 100 w Pune (Indie). 19-latek dotarł do 1/8 finału, pokonując w pierwszej rundzie wyżej notowanego Koreańczyka Seong-Chana Honga (194. ATP) 6:4, 6:2. W meczu o ćwierćfinał Maks musiał jednak uznać wyższość Australijczyka Dane’a Sweeny’ego (nr 7 turnieju) i przegrał 4:6, 1:6. Inni Polacy nie przebili się w minionym tygodniu do ćwierćfinałów singla w imprezach Challenger – Daniel Michalski odpadł w I rundzie challengera na Teneryfie (mimo że zagrał w turnieju głównym jako lucky loser), a Filip Peliwo nie zdołał przejść eliminacji we francuskim Pau. W grze podwójnej warto odnotować start Piotra Matuszewskiego w Pune – w parze z Australijczykiem Matthew Romio byli rozstawieni z „dwójką”, lecz również odpadli w pierwszym meczu.
Dużo lepsze wieści napłynęły z tourów juniorskich ITF. Monika Stankiewicz (17 lat) kontynuuje znakomitą serię turniejów w Egipcie. Tydzień temu triumfowała w Kairze w mocno obsadzonym turnieju juniorskim rangi J300, a w minionym tygodniu dotarła do ćwierćfinału jeszcze wyżej punktowanej imprezy J500 w Kairze. Po wygraniu trzech meczów (m.in. 6:0, 6:3 z Japonką Reiną Goto, 84. ITF) Polka zatrzymała się dopiero w 1/4 finału, ulegając Malak El Allami z Maroka. Tomasz Berkieta z kolei próbuje sił w turniejach seniorskich – 17-letni warszawianin zanotował ćwierćfinał w turnieju ITF M15 w Szarm el-Szejk, zdobywając pierwsze punkty do rankingu ATP. Cieszą też dobre informacje z krajowych kortów – w halowych Mistrzostwach Polski młodzików (U14) tytuł wicemistrzowski zdobyła wychowanka AZS Poznań Wiktoria Rutkowska (turniej w Bielsku-Białej), co pokazuje siłę naszych tenisowych młodych talentów.
Ciekawostki tenisowe tygodnia
- Medvedev przerywa serię „unikalnych” tytułów – Triumf Daniiła Miedwiediewa w Dubaju był dopiero pierwszym w karierze przypadkiem, gdy ten sam turniej wygrał on więcej niż raz. Co ciekawe, Rosjanin poprzednio zwyciężył w Dubaju w 2023 roku i od tamtej pory każde z jego kolejnych turniejowych zwycięstw pochodziło z innej imprezy. Dopiero ponowny triumf (choć odniesiony walkowerem) przerwał serię 22 różnych wygranych turniejów. Miedwiediew ma teraz na koncie 23 tytuły, z czego dwa wywalczone w ZEA.
- Bucșa ze złotym „dublem” w Meridzie – Cristina Bucșa dołączyła do wąskiego grona tenisistek, którym udało się wygrać w jednym turnieju zarówno singla, jak i debla. Hiszpanka nie tylko zdobyła pierwszy tytuł singlowy, ale w parze z Xinyu Jiang triumfowała też w deblu Mérida Open. Bucșa od lat jest cenioną deblistką (ma na koncie 8 tytułów WTA w grze podwójnej), jednak zwycięstwo singlowe to dla niej przełom w karierze – szczególnie że nastąpiło zaledwie trzy miesiące po jej pierwszym przegranym finale (Hongkong 2025).
- Włoski tydzień – dwa tytuły dla Azzurrich – Zarówno Flavio Cobolli, jak i Luciano Darderi pochodzą z Włoch i obaj w minionym tygodniu sięgnęli po tytuły ATP (odpowiednio w Acapulco i Santiago). To pierwszy taki przypadek od roku 2025, gdy w jednym tygodniu dwóch różnych włoskich tenisistów jednocześnie wygrywa turnieje cyklu ATP. Co więcej, identyczna sytuacja miała miejsce dokładnie rok temu – w marcu 2025 Darderi zwyciężył w Marrakeszu, a Cobolli w tym samym czasie triumfował w Bukareszcie.
- Taylor Townsend w dwóch finałach jednego dnia – Amerykanka Taylor Townsend zaliczyła nietypowy wyczyn podczas ATX Open w Austin. 26-letnia tenisistka tego samego dnia zagrała w finale singla oraz debla. Choć w singlu uległa Peyton Stearns, to chwilę później wraz ze Storm Hunter sięgnęła po tytuł deblowy, który jest jej 12. mistrzostwem w karierze w grze podwójnej. Dla Townsend, znanej z doskonałej gry przy siatce, był to zarazem pierwszy w karierze występ w finale singla WTA – wcześniej specjalizowała się głównie w deblu i po urodzeniu dziecka w 2021 powróciła na korty właśnie jako deblistka.
Wieści z AZS Poznań
Miniony tydzień był udany także dla naszej sekcji tenisowej AZS Poznań. Na Mistrzostwach Polski w Pszczynie nasi zawodnicy zdobyli medale zarówno w grach pojedynczych, jak i podwójnych. Brązowy medal wywalczyła Amelia Paszun w grze podwójnej (w parze z Inką Wawrzkiewicz), a srebro w grze pojedynczej zdobył Michał Matuszewski. Złoty medal natomiast zdobył Marcel Karmowski w grze podwójnej, który wraz z Michałem Mikułą wygrał turniej bez straty seta.
Warto wspomnieć również o tym, że nasz zawodniczka U12 Lilka Walczak, wywalczyła dwa medale podczas Wojewódzkiego Turnieju Klasyfikacyjnego U12 w Kołobrzegu. Lilka zajęła 2. miejsce w grze pojedynczej oraz 3. miejsce w grze podwójnej (w parze z Basią Michałowską). W trzy dni młoda poznanianka rozegrała aż 8 meczów, imponując wytrzymałością i dojrzałością sportową. W finale singla musiała co prawda uznać wyższość rywalki (Heleny Góreckiej), ale zdobyte srebro i brąz to ogromny sukces i cenne doświadczenie. Gratulujemy Lilce wspaniałego wyniku – cały klub jest dumny z jej osiągnięć i wierzymy, że to dopiero początek jej bogatej kariery!
