Podsumowanie tygodnia (19-25 styczeń 2026)

W minionym tygodniu tenisowym (19–25 stycznia) oczy całego sportowego świata zwróciły się ku Melbourne, gdzie wystartował Australian Open 2026 – pierwszy turniej wielkoszlemowy sezonu. Pierwszy tydzień zmagań na Antypodach dostarczył wielu emocji i wyłonił grono ćwierćfinalistów singla kobiet i mężczyzn. Równolegle toczyła się rywalizacja na poziomie ATP Challenger oraz ITF (w tym juniorskich), choć polscy tenisiści nie odegrali tym razem głównych ról na tych frontach. Poniżej przedstawiamy najważniejsze wydarzenia i wyniki – ze szczególnym uwzględnieniem występów polskich tenisistów i tenisistek (od etapu ćwierćfinałów wzwyż), ciekawostki tygodnia oraz informacje z życia sekcji tenisowej AZS Poznań.
WTA: Polki na Australian Open 2026
Na kortach w Melbourne znakomicie zaprezentowała się Iga Świątek. Polka rozstawiona z numerem 2 awansowała do ćwierćfinału Australian Open, tracąc w czterech meczach zaledwie jednego seta. W 4. rundzie Świątek rozbiła 6:0, 6:3 Australijkę Maddison Inglis (kwalifikantkę turnieju), pieczętując awans do 1/4 finału – po raz 14. w karierze w imprezie wielkoszlemowej. W meczu o półfinał Igę czekał pojedynek z turniejową „piątką”, Eleną Rybakiną (powtórka ich konfrontacji z Melbourne sprzed trzech lat). Z bardzo dobrej strony pokazała się również Magda Linette. Reprezentantka AZS Poznań dotarła w Australian Open aż do 3. rundy, potwierdzając wysoką formę z początku sezonu. Linette w meczu o 1/8 finału musiała jednak uznać wyższość Czeszki Karolíny Muchovej (rozstawionej w Melbourne), przegrywając 1:6, 3:6. Mimo porażki Magda może zaliczyć turniej do udanych – już w 1. rundzie odniosła cenne zwycięstwo nad rozstawioną Emmą Navarro i jako jedna z dwóch Polek zameldowała się w gronie 32 najlepszych singlistek zawodów. Pozostałe Polki odpadły we wcześniejszych fazach.
Czołowe faworytki turnieju nie zawiodły – w ćwierćfinałach zameldowały się m.in. liderka rankingu Aryna Sabalenka, Amerykanki Jessica Pegula i Coco Gauff oraz obrończyni tytułu sprzed roku, Madison Keys. Co prawda Keys nie zdołała przedrzeć się do 1/4 finału – w IV rundzie zatrzymała ją Jessica Pegula – ale poza tym większość najwyżej rozstawionych utrzymała wysoki poziom. W stawce ćwierćfinalistek znalazły się również dwie rewelacje turnieju: Czeszka Petra Kvitová oraz niespełna 19-letnia Japonka Sara Saito, dla których jest to życiowy sukces (obie wcześniej nie osiągały takiej fazy Szlema). Przed nami decydujące rozstrzygnięcia w turnieju kobiet – o finał Australian Open 2026 powalczą m.in. Świątek, Sabalenka, Pegula i Gauff, co zapowiada emocjonującą walkę do samego końca pierwszego wielkoszlemowego turnieju roku.
ATP: Pierwszy tydzień w Melbourne bez polskich sukcesów
W rywalizacji singlistów podczas Australian Open 2026 najlepsi tenisiści świata pewnie przeszli przez pierwsze rundy, a do ćwierćfinałów awansowali niemal wszyscy faworyci. Wśród najlepszej ósemki turnieju znaleźli się m.in. Novak Djoković, Carlos Alcaraz, Jannik Sinner czy reprezentant gospodarzy Alex de Minaur. Niestety, żaden z Polaków nie zdołał dotrzeć do ćwierćfinału singla. Najwyżej notowany z biało-czerwonych, Hubert Hurkacz, odpadł już w drugiej rundzie – uległ amerykańskiemu kwalifikantowi Ethanowi Quinnowi 4:6, 6:7(5), 1:6, co było sporym zaskoczeniem. Pozostali nasi tenisiści zakończyli zmagania jeszcze wcześniej (Kamil Majchrzak przegrał w 1. rundzie eliminacji, a Daniel Michalski nie przebrnął przez finał kwalifikacji).
W 1. tygodniu turnieju mężczyzn nie zabrakło niespodzianek, choć ogólny obraz zdominowali najwyżej rozstawieni. Jedną z rewelacji okazał się Lorenzo Musetti – 23-letni Włoch sprawił sensację, eliminując w IV rundzie turniejową „czwórkę” Taylora Fritza 6:4, 5:7, 6:4, 7:6(5) i po raz pierwszy w karierze awansował do wielkoszlemowego ćwierćfinału. Również doświadczony Marin Čilić zameldował się w 1/4 finału, udowadniając, że w wieku 37 lat nadal stać go na walkę z najlepszymi. Z kolei obrońca tytułu sprzed roku, Casper Ruud, nie powtórzy tegorocznego sukcesu – Norweg uległ w 1/8 finału eksplodującemu formą Benowi Sheltonowi (Amerykanin zatrzymał się dopiero w ćwierćfinale, przegrywając pięciosetowy bój z Alcarazem). W ćwierćfinałach panów zobaczymy zatem mieszankę rutyny z młodością: Djoković powalczy o rekordowy 25. tytuł wielkoszlemowy, Sinner spróbuje potwierdzić status nowej gwiazdy tenisa, a niespodziewani uczestnicy tej fazy (Musetti, Shelton) postarają się o dalsze sensacje.
Polacy na poziomie Challenger i ITF
Na zapleczu głównego cyklu rozegrano w minionym tygodniu kilka turniejów rangi ATP Challenger. Polscy tenisiści nie zapisali się w nich jednak złotymi zgłoskami – żaden z Polaków nie dotarł do ćwierćfinału tych zawodów, nasi reprezentanci odpadli we wcześniejszych rundach. Po tytuły sięgnęli natomiast faworyci spoza Polski. W Phan Thiết (Wietnam) triumfował Koreańczyk Kwon Soon-woo, który w finale pokonał Rosjanina Ilję Simakina 6:2, 7:6(5). W Itajaí (Brazylia) najlepszy okazał się 21-letni Paragwajczyk Daniel Vallejo, zwyciężając w decydującym meczu z gospodarzem Thiago Seybothem Wildem 7:5, 4:6, 6:2. Z kolei na twardych kortach w Soma Bay (Egipt) po tytuł sięgnął wracający do wysokiej formy Lloyd Harris. 28-letni reprezentant RPA wywalczył swój 7. tytuł ATP Challenger w karierze, potwierdzając, że należy do ścisłej czołówki zaplecza ATP Tour.
Na juniorskim froncie ITF obyło się bez przełomowych wyników polskich zawodników i zawodniczek w kategorii do lat 18. Podobnie jak tydzień wcześniej, żaden z biało-czerwonych nie awansował do strefy medalowej dużych turniejów międzynarodowych (półfinały/finały). Niemniej jednak liczna grupa młodych polskich tenisistów dzielnie rywalizowała w turniejach rangi J100 i J60, zdobywając cenne punkty rankingowe i bezcenne doświadczenie. Warto odnotować, że w Melbourne rozpoczął się już juniorski Australian Open – niestety bez Polaków w głównej drabince (najbliżej awansu był Jan Sadzik, który odpadł w finale kwalifikacji). Młodzi zawodnicy AZS Poznań koncentrują się obecnie na startach krajowych i europejskich, szykując formę na zbliżające się Halowe Mistrzostwa Polski i kolejne imprezy międzynarodowe.
Ciekawostki tenisowe tygodnia
- Młode wilki atakują na AO – Trzecia runda Australian Open 2026 przyniosła serię sensacyjnych wyników z udziałem nastolatek. 18-letnia Iva Jović pokonała rozstawioną z numerem 8 Jasmine Paolini 6:2, 7:6(3), 19-letnia Victoria Mboko okazała się lepsza od turniejowej „14” Clary Tauson, a 19-letnia Nikola Bartunkova sensacyjnie wyeliminowała numer 10 drabinki, Belindę Bencic. W sumie aż pięć tenisistek poniżej 20. roku życia dotarło do 3. rundy singla kobiet, co świadczy o odważnym wejściu nowej generacji na salony wielkiego tenisa. Młode gwiazdy udowodniły, że potrafią nawiązać równorzędną walkę z utytułowanymi rywalkami już teraz – być może jesteśmy świadkami zmiany warty w światowym tenisie kobiecym.
- Djoković pisze historię – Novak Djoković po raz kolejny zapisał się na kartach rekordów. Serb w meczu 3. rundy Australian Open odniósł 400. zwycięstwo w turniejach wielkoszlemowych, zostając pierwszym tenisistą w dziejach, który osiągnął tę imponującą liczbę wygranych meczów na poziomie Szlemów. 24-krotny mistrz turniejów wielkoszlemowych pokonał w jubileuszowym pojedynku Holendra Boticia van de Zandschulpa 6:3, 6:4, 7:6(4). Przy okazji Djoković wyrównał rekord Rogera Federera pod względem liczby wygranych meczów w Australian Open (obaj po 102 zwycięstwa) oraz umocnił się na prowadzeniu w klasyfikacji triumfów wielkoszlemowych. Serbski czempion mając 38 lat nadal imponuje formą i goni młodszych rywali – w Melbourne wciąż jest w grze o 25. tytuł wielkoszlemowy, który uczyniłby go samodzielnym rekordzistą wszech czasów.
- Toast legendy na pożegnanie – Stan Wawrinka zafundował kibicom wzruszający i niecodzienny moment po swoim ostatnim meczu w Australian Open. 40-letni Szwajcar, który zapowiedział zakończenie kariery z końcem bieżącego sezonu, przegrał w 3. rundzie z Taylorem Fritzem, ale po meczu organizatorzy przygotowali mu wyjątkowe pożegnanie. Na korcie Johna Caina pojawił się dyrektor turnieju Craig Tiley, który pozwolił Wawrince przemówić do publiczności, a następnie… wspólnie z zawodnikiem wznieśli toast puszką zimnego piwa za wspaniałą karierę mistrza z 2014 roku. Tysiące kibiców nagrodziły stojącymi owacjami zarówno osiągnięcia Szwajcara, jak i jego gest dystansu do siebie. Wawrinka został jednocześnie najstarszym zawodnikiem od czasów Kena Rosewalla (1977), który dotarł do 3. rundy Australian Open – jego tegoroczny wynik w Melbourne potwierdził, że nawet w czwartej dekadzie życia wciąż potrafił rywalizować na wysokim poziomie.
Wieści z AZS Poznań
Dla sekcji tenisowej AZS Poznań miniony tydzień również obfitował w powody do dumy. Magda Linette– czołowa zawodniczka naszego klubu – świetnie zaprezentowała się w Australian Open, docierając do 3. rundy singla. Magda zakończyła swój występ na etapie 1/16 finału, ulegając Karolínie Muchovej, ale jej postawa w Melbourne zasługuje na najwyższe słowa uznania. Linette już w pierwszym meczu sprawiła miłą niespodziankę, eliminując rozstawioną Emmę Navarro, a następnie pewnie wygrała kolejne spotkanie, meldując się w gronie 32 najlepszych tenisistek turnieju wielkoszlemowego. Tak solidny start sezonu pokazuje, że Magda wciąż należy do światowej czołówki i może regularnie osiągać wysokie rundy największych imprez. Jako klub jesteśmy niezwykle dumni z postawy naszej zawodniczki – z profesjonalizmu i determinacji, z jaką reprezentowała barwy AZS Poznań oraz polski tenis na tak prestiżowej arenie. Dziękujemy Magdzie za dostarczone emocje i wspaniałą grę; trzymamy kciuki za jej kolejne starty w tym sezonie.
Miniony tydzień przyniósł także znakomite wieści dla naszego klubu na polu organizacyjnym. Podczas uroczystej gali Polskiego Związku Tenisowego w Lesznie, podsumowującej konkursy Tenisowy Klub Roku, AZS Poznań został nagrodzony aż trzema prestiżowymi wyróżnieniami. Nasz klub zajął 1. miejsce w konkursie Klub Roku LTT by Babolat (w stawce blisko 300 klubów z całej Polski) oraz 1. miejsce w kategorii T-Mobile Klub Roku Tenis10 (wśród 112 ocenianych ośrodków). Ponadto AZS Poznań wywalczył 3. miejsce w kategorii Klub Roku PRO, czyli w najbardziej prestiżowej klasyfikacji obejmującej szkolenie zawodnicze na najwyższym poziomie (rywalizowały w niej 124 kluby). Tak znakomite wyniki w aż trzech niezależnych rankingach potwierdzają wyjątkowo silną pozycję AZS Poznań na mapie polskiego tenisa – nasz klub znalazł się w ścisłej czołówce krajowych ośrodków szkoleniowych, co jest dowodem najwyższych kompetencji kadry trenerskiej i skutecznego systemu rozwoju zawodników.
Na podkreślenie zasługuje również fakt, że AZS Poznań okazał się najlepszy w regionie poznańskim pod względem tenisa amatorskiego – w ogólnopolskiej klasyfikacji TOP Tenis Amatorski nasz klub zajął najwyższe miejsce spośród wszystkich klubów z Poznania i okolic. To pokazuje, że działalność naszej sekcji ma bardzo szeroki zasięg – od szkolenia dzieci i młodzieży, przez tenis wyczynowy, aż po aktywizację tenisistów-amatorów.
Pełni energii i motywacji, rozpoczynamy nowy sezon z nadzieją na kolejne sukcesy naszych zawodników i zawodniczek. Zapraszamy do śledzenia kolejnych podsumowań tygodnia – następne ukaże się już za tydzień, w poniedziałek. Opiszemy w nim m.in. rozstrzygnięcia finałowego etapu Australian Open 2026, oraz inne wydarzenia zakończonego tygodnia. Do zobaczenia na kortach i przed ekranami!
